Archiwum bloga

Zapiekanka z cukinii i makaronu

Stało się. Koniec wakacji! Znowu trzeba będzie wymyślać, co zrobić dziecku do szkoły, albo mężowi do pracy. Śpieszę z pomocą. Na początek łatwa wielofunkcyjna zapiekanka z cukinii, która jest zarówno pyszna na ciepło jak i zimno. Ba! Można ją nawet poporcjowaną zamrozić. Bardzo szybka w przygotowaniu, co też nie jest bez znaczenia. Naprawdę świetnie sprawdza się w lunchboxie. Przypomina nieco babkę ziemniaczaną, choć ani grama ziemniaka w niej nie ma. Może przypadnie Wam do gustu. Smacznego!

 

  1. Zacznij od ugotowania makaronu. Gdy będzie gotowy to odstaw go do wystygnięcia.
  2. Następnie na tarce o małych oczkach utrzyj cukinię. Będzie mocno wodnista. Odciśnij ją dokładnie na sicie i wrzuć do dużej miski.
  3. Na tych samych oczkach tarki utrzyj również: marchewkę, ser i cebulę. Dorzuć do cukinii. Do wszystkich składników dodaj też ugotowany makaron. Przypraw solą, pieprzem i ziołami (z doświadczenia wiem, że trzeba dać całkiem sporo soli).
  4. W osobnej misce wymieszaj mleko, jajka i olej – dodaj do startych warzyw.
  5. Dodaj też mąkę i wymieszaj dokładnie.
  6. Masę przełóż do nieprzywieralnej formy lub do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Wstaw do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piecz około 30 minut. Podawaj na ciepło lub zimno.

 

zapiekanka

Pieczone paluchy brokułowe

Długo zastanawiałam się jak je nazwać. Zważając na kształt, nie są to zwyczajne kotleciki, choć jeśli nie chcecie „bawić się” w formowanie kantów, możecie zrobić zwykle klopsy. Ba… możecie też zrobić burgery jeśli najdzie Was chęć. Wszystko zależy od tego jak uformujecie masę. Paluchy brokułowe są łatwe w przygotowaniu, szczególnie jeśli wcześniej ugotujecie brokuła. Jako dodatek świetnie sprawdzi się prosty sos jogurtowo – czosnkowy. W związku z tym, że paluchy były naszym obiadem, podałam je również z sałatą. Jeśli jednak nie lubicie brokułów, to może do gustu przypadną Wam kotlety ziemniaczane?!

  1. Brokuła podziel na mniejsze różyczki i gotuj na parze lub w wodzie około 5 minut. Po tym czasie przelej go zimną wodą i ostudź. Ostudzonego brokuła drobno pokrój.
  2. Cebulę drobno posiekaj.
  3. W misce połącz brokuła, cebulę, ser tarty, przyprawy i natkę pietruszki. Dodaj jajko i wymieszaj.
  4. Następnie wsyp połowę bułki tartej. Wymieszaj i sprawdź jak lepi się masa. Jeśli można z niej bez problemu formować paluchy, to nie dodawaj więcej bułki tartej. Jeśli masa jest zbyt „lejąca” – dodaj resztę bułki tartej.
  5. Formuj paluchy mokrymi dłońmi. Unikniesz przyklejania masy do dłoni. Układaj je na blaszce z papierem do pieczenia.
  6. Nagrzej piekarnik do 200 stopni. Piecz paluchy z dwóch stron około 20 minut. Po pierwszych 10 minutach przewróć je na drugą stronę, aby się nie przypaliły. Najlepsze są na ciepło.

paluchy brokułowe

Placki z kaszy manny

Co jakiś czas nachodzi mnie chęć na słodkie śniadanie. Nie jestem jakąś ogromną fanką owsianek, dlatego tym razem mój wybór padł na placki z kaszy manny.  Są proste w przygotowaniu i świetne zarówno na ciepło, jak i zimno np. jako przekąska do pracy. Podane z domową konfiturą to naprawdę niebo w gębie! Świetnie też w roli dodatków sprawdzą się świeże owoce. Cukier można zastąpić miodem lub innym zdrowszym słodzikiem. Są bardzo delikatne z wyraźnym smakiem kaszy.

Jeśli lubicie wszelkiego rodzaju racuchy, placki i pankejki, to polecam również mój przepis na placki owsiane z nasionami chia. Na blogu znajdziecie jeszcze kilka innych ciekawych propozycji.

Te placki to jeden ze sposobów na odczarowanie złej prasy kaszy manny. Zapewne wielu z Was kojarzy się ona z nieciekawą mamałygą podawaną w dzieciństwie z gęstym sokiem owocowym, najpewniej malinowym. :) Warto przypomnieć, że jest lekkostrawna i świetnie sprawdzi się we wszelkiego rodzaju dietach.

Jaki jest Wasz sposób na kaszę mannę? Co z niej przygotowujecie? Macie jakieś ciekawe receptury? Chętnie się nimi zainspiruję.

 

  1. Kaszę mannę zalej szklanką zimnego mleka i odstaw na 15 minut, aby płyn się wchłonął.
  2. W tym samym czasie roztop masło oraz ubij białka jajek na sztywno.
  3. Przestudzone lekko masło dodaj do kaszy manny i wymieszaj. Dodaj również cukry, proszek do pieczenia i żółtka. Znowu wymieszaj. Na samym końcu do całości delikatnie wmieszaj ubite na sztywno białko.
  4. Rozgrzej patelnię z olejem i na małym ogniu smaż z dwóch stron placki. Ciasto będzie dosyć lejące; nakładaj je na patelnię łyżką. Podawaj je z ulubioną konfiturą. U mnie z domową wiśniową.

placki z kaszy manny

Zupa ziemniaczana z pesto

Ja wiem, że ciepło… ba… nawet upalnie! Jeść jednak coś trzeba. Sałaty są super, ale nie non stop. Dlatego tym razem zapraszam na włoską zupę ziemniaczaną z pesto. W myśl zasady, że chłodne płyny pozornie chłodzą, a te gorące przynoszą długotrwałą ulgę, przygotowałam zupę, która tylko pozornie jest jesienna. Dzięki dosyć dziwnemu połączeniu ziemniaków i makaronu jest sycąca i nie potrzeba, aby czymkolwiek się dopychać. U mnie oczywiście wersja wegetariańska, ale jeśli jadacie mięso to idealnym dopełnieniem będzie dodanie w początkowej fazie smażenia cebuli i ziemniaków odrobiny pokrojonego w kostkę boczku.

Powiem Wam, że zupa ziemniaczana z pesto może i nie wyględna, ale nie powinniście się zawieść. Jest pyszna! To chyba przez jej minimalizm. Klasyczna jest z dodatkiem zielonego bazyliowego pesto – jeśli jednak tak jak ja, uwielbiacie również czerwone – to nie widzę żadnych przeszkód, aby je zamienić. Ja z pewnością następnym razem wypróbuję wersję czerwoną.

Jeśli nie przekonałam Was do gotowania w ten skwar, to sprawdźcie koniecznie moje inne smaczne i proste sposoby na przetrwanie upału.

Przepis:

  1. Ziemniaki obierz i pokrój w nie za dużą kostkę (tak żeby było wygodnie jeść). To samo zrób z cebulą.
  2. W garnku w którym będziesz gotował zupę smaż cebulę wraz z ziemniakami około 10 minut. Często mieszaj, bo mogą przywierać.
  3. Po tym czasie dodaj bulion i mleko. Gotuj kolejne 10 minut na bardzo małym ogniu.
  4. Następnie dodaj makaron i gotuj do czasu aż zmięknie.
  5. Na koniec dopraw zupę solą i pieprzem, dodaj pesto. Jeśli to konieczne dodaj soku z cytryny lub octu. Zupę podaj z natką pietruszki i parmezanem. Możesz też dodatkowo polać z wierzchu pesto.

zupa ziemniaczana z pesto