02/12/2013
Sałatka makaronowa z pieczarkami i selerem

Jakiś czas temu prezentowałam Wam cykl różnych potraw, które można wziąć ze sobą do pracy. W związku z tym, że nadal pracuję i nadal muszę jeść stwierdziłam, że cyklu nie kończę i raz na jakiś czas wrzucę coś lunchowego. Tym razem sałatka, którą miałam okazję jeść niejednokrotnie u Żurnalistki. Tym razem postanowiłam odtworzyć ją w swoim domu. Myślę, że nieźle również sprawdzi się na imprezie.
- Makaron gotujemy według instrukcji na opakowaniu i studzimy.
- Pieczarki obieramy i kroimy w drobne kawałki i gotujemy przez około 10/15 minut w osolonej wodzie i również studzimy.
- Jajka również gotujemy na twardo i ostudzone kroimy w kostkę.
- Konserwowy seler odsączamy.
- Wszystkie składniki mieszamy, doprawiamy sosem sojowym ( u mnie było go całkiem sporo, bo bardzo lubimy). Do tego sól, pieprz i około jednej dużej łyżki majonezu. Sałatka najlepsza jest oczywiście następnego dnia.
28/11/2013
Mac & Cheese

Wbrew pozorom to nie będzie przepis na burgera. Mac & Cheese – czyli klasyczny amerykański przepis na makaron z sosem serowym. Według Wikipedii: Pierwsze przepisy na macaroni and cheese pochodzą z początku XIX wieku. Wynalezienie potrawy przypisywane jest niekiedy błędnie prezydentowi Stanów Zjednoczonych,Thomasowi Jeffersonowi. Na spopularyzowanie potrawy miało wpływ wprowadzenie do sprzedaży pakowanych dań przez przedsiębiorstwo Kraft w 1937 roku. Przepis, który prezentuję (minimalnie zmieniony) pochodzi z jednego z moich najulubieńszych blogów kulinarnych – czyli z Magazynu Kuchennego. :) Warto wspomnieć, że to właśnie dzisiaj (czwarty czwartek listopada) Amerykanie zasiądą do tradycyjnego obiadu z pieczonym indykiem (Święto Dziękczynienia), nawiązujące do uroczystego posiłku spożywanego przez pierwszych osadników w Ameryce na początku XVII stulecia, w czasie którego modlono się, dziękując Bogu za zebrane plony.
- W garnku mieszamy mleko z kremówką i bardzo drobno posiekanym czosnkiem (ewentualnie przeciśniętym przez praskę). Podgrzewamy.
- Od momentu w którym zacznie wrzeć, gotujemy jeszcze około 5 minut na zmniejszonym ogniu. Następnie dodajemy mieszankę potartych serów i dokładnie mieszamy rózgą. Gotujemy jeszcze chwile. Przyprawiamy i odstawiamy, aby nieco przestygło.
- Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Gdy jest ugotowany, mieszamy go z sosem, przekładamy do naczynia do zapiekania i posypujemy wcześniej przygotowaną mieszanką: bułki tartej, 2 łyżek startego grana padano i oliwy.
- Zapiekamy około 15 minut w temperaturze 200 stopni. Aż wierzch się zrumieni.
26/11/2013
Czekolada piernikowa

Kolejne spotkanie z Mleczną Krową – tym razem bardzo szybkie – skończyło się jedynie czekoladą na gorąco (zazwyczaj bardziej szalejemy w kuchni ;). Czekolada była bardzo gęsta, sycąca, rozgrzewająca i aromatyczna. Z dodatkiem własnoręcznie wytworzonego przez Gosię syropu piernikowego i z bitą śmietaną. Na mrozy jak znalazł! Przepis na syrop piernikowy.
- W garnku z grubym dnem podgrzewamy na średnim ogniu mleko i kremówkę. Dodajemy połamaną w kostki czekoladę i mieszamy rózgą do całkowitego rozpuszczenia.
- Dodajemy syrop piernikowy wedle uznania. My dałyśmy 3 duże łyżki.
- Na wierzch opcjonalnie można dodać bitą śmietanę. Ubiłyśmy 1/3 szklanki schłodzonej kremówki z 1 łyżą cukru pudru. Można również obsypać potarta czekoladą.
23/11/2013
Włoskie pulpety z tuńczyka – polpette di tonno

Co jakiś czas bywam słomianą wdową… i wtedy właśnie bardzo, ale to bardzo mocno nie chce mi się gotować. No bo dla kogo? Dla samej siebie? No niby można (a nawet trzeba, aby przeżyć). Gdy jestem sama, to wchodzi we mnie jakiś mega leń. Wówczas zazwyczaj zadowalam się kanapkami lub kanapkami na ciepło. Bywa, że zrobię zupę, ale wtedy musi być duży gar, aby było jej na kilka dni.
Dziś postawiłam jednak na zrobienie czegoś bardziej ambitnego. Posiłkowałam się tym co miałam w domu (leń!) ;) No i wyszło! Jak się okazuje już to ktoś kiedyś przede mną zrobił i nazwał włoskimi pulpetami z tuńczyka – polpette di tonno. Z podanych składników wychodzi około 12 malutkich pulpetów świetnych do makaronu. U mnie z prostym sosem pomidorowym i makaronem bucatini (to takie spaghetti z dziurką w środku, do którego rewelacyjnie wpływa sos).
- Do miski wrzucamy dokładnie odsączonego tuńczyka oraz bardzo drobno posiekaną cebulę oraz czosnek.
- Mieszamy – najlepiej robić to ręką, tak jak przy kotletach mielonych. Doprawiamy.
- Dodajemy jajko i nadal dokładnie wyrabiamy masę. Następnie dosypujemy bułkę tartą (około pół szklanki). Dodawałam na oko. Masa nie może zbytnio się rozpadać, ani zbyt kleić – konsystencja musi pozwalać na bezproblemowe lepienie pulpetów.
- Gotowe ulepione pulpety smażymy do zezłocenia.



