Archiwum bloga

Miłosna sałata

Walentynki za chwilę. Z tej okazji możecie iść do knajpy, ale możecie też zostać w domu i przygotować coś ekstra. Ja stanowczo jestem fanką tej drugiej opcji, do czego i Was namawiam. Sałata, którą dziś Wam proponuję jest częścią menu, które zaproponowałam w innym poście dotyczącym Walentynkowego S.O.S.

Jest szybka i prosta w przygotowaniu. Nie sprawi kłopotu nawet tym z Was, którzy w kuchni nie czują się zbyt swobodnie. Z założenia sałata jest wegetariańska – jednak jeśli chcecie, to świetnie będzie do niej pasowała szynka parmeńska.

  1. Jeśli zdecydowałeś się sam upiec buraki – to na początek dokładnie je umyj, każdego zawiń w folię aluminiową i wstaw do nagrzanego do 200 stopni piekarnika. Piecz około godziny (do miękkości). Następnie je ostudź i obierz. Pokrój w nie za cienkie plastry. Z każdego plastra wycinaj serca malutką foremką do ciastek.
  2. Jeśli kupiłeś gotowego buraka, to jedynie pokrój go w plastry i wycinaj serca.
  3. W głębokich talerzach układaj sałatę. Na wierzchu serca z buraka. Pokrusz też ser. Pistacje obierz i posiekaj, ale nie za drobno. Posyp nimi sałatę.
  4. Granata przekrój na pół w poprzek i obstukując go wysyp ziarenka – dodaj je również do sałaty.
  5. Jeśli nie robisz sałaty wegetariańskiej, dodaj też porwaną szynkę parmeńską.
  6. Przygotuj sos. W kubku umieść musztardę, miód, sok z cytryny oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Wymieszaj. Dodawaj powoli oliwę i energicznie mieszaj, aby wszystkie składniki sosu się połączyły. Przypraw solą i pieprzem. Gotowym sosem polej sałatę przed samym podaniem.

 

sałata 1

Proste i szybkie ciasto na pizzę

Pokażcie mi choć jedną osobę która nie lubi pizzy! Włosi wiedzą co dobre i pewnie dlatego ich lokalne przysmaki zawładnęły już całym światem.  Sama nie wiem jak to się stało, że na Co Pysznego? ciągle jeszcze nie pojawił się mój stary jak świat i sprawdzony wiele razy przepis na proste i szybkie ciasto na pizzę.  Ta domowa pizza pojawia się u nas bardzo często. Wszystkie składniki na ciasto zawsze mamy w domu. Spytacie pewnie co z drożdżami, przecież one tak szybko psują się w lodówce. Jest na to sposób! Drożdże instant! Zapas takich suchych drożdży zawsze mam w domu. Są dużo wygodniejsze w użyciu niż zwykłe.  Nie trzeba robić rozczynu. Wystarczy dodać je do reszty składników. Zazwyczaj można je kupić w opakowaniach po 7 g.  Takie opakowanie odpowiada 25 g świeżych drożdży – zatem bardzo łatwo jest to przeliczyć. Składniki które Wam podaję starczą na jedną dużą pizze. Smacznego!


  1. Wsyp mąkę do miski.
  2. Dodaj do niej: sól, cukier, drożdże instant, oliwę i ciepłą wodę.
  3. Dłonią najpierw wymieszaj składniki, następnie zacznij zagniatać. Ciasto powinno być miękkie i bezproblemowo się zagniatać.
  4. Gdy ciasto będzie już zagniecione i gładkie przykryj je ściereczką i odstaw na około 20 min do wyrośnięcia (z doświadczenia jednak wiem, że nawet bez czekania na wyrośnięcie ciasto wyjdzie! Polecam jednak poczekać, będzie lepsze!)
  5. Wyrośnięte ciasto zagnieć jeszcze raz. Uformuj dłońmi placek. Jeśli chcesz użyj wałka, choć lepsze będzie uformowane ręcznie.
  6. Posmaruj pizzę ulubionym sosem, dodaj ulubione dodatki i piecz dosłownie kilka minut w piekarniku nastawionym na maximum mocy. U mnie to 250 stopni Celsjusza.

 

 

pizza 1

pizza 2

Pieczone pączki duńskie

To smutne, że nie wszyscy możemy jeść klasyczne pączki smażone w tłuszczu. Z pomocą przychodzą przepisy na pieczone… Jednym z nich jest ta wariacja na temat pączków duńskich. Klasyczne „duńczki” robi się na specjalnej ciężkiej żeliwnej patelni z wgłębieniami. Aebleskiver – bo tak się nazywają można też upiec w foremkach do muffinek. Tak też zrobiłam, bo bardzo lubię odstępstwa od klasyki. Eksperymenty kulinarne to mój żywioł ;)

Co ciekawe – te pączki to przysmak świąteczny i oryginalnie podaje się je w towarzystwie gloggu, czyli grzanego wina z korzennymi przyprawami i bakaliami. Niegdyś do środka pączków duńskich wkładało się również jabłko. Aebleskiver oznacza plaster jabłka. Zamiast jabłkami pączki napełniłam konfiturą wiśniową, posypałam posiekanymi orzechami włoskimi i polałam odrobiną syropu klonowego. Orzechy w skorupkach przydadzą się również do zrobienia wgłębień w pączkach. Zapraszam na mocno zmodyfikowany przepis, którego inspiracją była receptura znaleziona w gazecie Smaki Życia.


  1.  Ubij białka jajek na sztywną pianę.
  2. W drugiej misce pomieszaj mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, cukier, żółtka jajek i maślankę.
  3. W małym rondlu rozpuść masło, wystudź i dodaj do reszty składników. Dokładnie wszystko wymieszaj. Na końcu delikatnie wmieszaj pianę z białek.
  4. Napełnij foremki do muffinek masą do 2/3 wysokości. Na środku każdej umieść orzech włoski w łupinie (po upieczeniu je wyciągniesz – zostanie po nich eleganckie wgłębienie na konfiturę).
  5. Piecz około 15 minut w temperaturze 190 stopni. Po wyciągnięciu z piekarnika wystudź, wyciągnij orzechy włoskie, a miejsca po nich napełnij konfiturą i siekanymi orzechami włoskimi. Smacznego!

 

pączki 2

Bezglutenowe pieczone pączki kokosowe

Wielu z Was pewnie w tej chwili popukało się w czoło i stwierdziło, że muszę być niepoważna wrzucając tu nie dość, że pączki pieczone, to jeszcze bezglutenowe. Owszem, z klasycznymi pączkami, te mają niewiele wspólnego. Niemniej jednak alergicy i bezglutenowcy muszą też mieć jakąś radość z nadchodzącego Tłustego Czwartku. Stąd ten przepis. Nie jest mój, bo bezglutenowych receptur sama dopiero się uczę. Pączki są miękkie i pyszne, ale najlepsze tego samego dnia w którym były pieczone.

To w jakiej formie je upieczecie zależy tylko od Was. Możecie użyć specjalnej formy do ciastek/pączków z dziurką. Ja takiej nie posiadam, dlatego skorzystałam ze zwyczajnej blachy do muffinek, a z ciasta zrobiłam kulki. Podczas pieczenia mogą popękać – nie martwcie się tym. Polejcie je roztopioną gorzką czekoladą i posypcie wiórkami kokosowymi – nic nie będzie widać.

Użyłam gotowej mąki kokosowej, która niestety jest dosyć droga. Możecie jednak sami w blenderze lub młynku do kawy zmielić dokładnie wiórki kokosowe. Efekt będzie ten sam, a koszt nieco mniejszy.


  1. Na początku rozpuść w małym rondelku olej kokosowy.
  2. W drugiej misce umieść płynny miód. Dodaj do niego rozpuszczony olej kokosowy i miksuj do uzyskania jednolitej jasnej masy.
  3. Dalej miksuj dodając po jednym jajku.
  4. Dodaj również ekstrakt waniliowy, mąkę kokosową wraz z sodą i dalej miksuj. Gdy składniki się połączą, formuj z masy kulki i umieszczaj je w formie na muffiny lub napełniaj ciastem specjalną formę do pieczenia oponek.
  5. Wstaw do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piecz około 15 minut aż się przyrumienią.
  6. Upieczone pączki ostudź. Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej i polej nią pączki. Posyp wiórkami i pozostaw do zastygnięcia.

 

pączki kokosowe