Wiosenne wrapy

Po długim jesienno – zimowym marazmie przyszła upragniona wiosna. Póki co jeszcze nieśmiała i zmienna, jednak na działach warzywnych w sklepach widoczna gołym okiem. Coraz więcej upragnionej zieleni na którą tak czekałam!
Właśnie dlatego postanowiłam nie zwlekać i przygotować witaminowe, wiosenne wrapy z ogromną ilością chrupiących warzyw. W sam raz na pozimowe przebudzenie. W przygotowaniu są banalne i szybkie. Każdy z Was spokojnie sobie z nimi poradzi. Ważne, aby warzywa z nich się wysypywały. To właśnie cała przyjemność w tym, aby jogurtowy sos ciekł nam po dłoniach! Tak właśnie smakuje u mnie wiosna!
To jakich warzyw do nich użyjecie zależy tylko od Was. Jedynie fantazja i ulubione smaki Was ograniczają. Jeśli lubicie, możecie urozmaicić je o ziołowy twarożek lub oliwki. Będą pyszne również z klasycznym vinegretem na miodzie i musztardzie zamiast sosu jogurtowego. Dodajcie do nich jajka na twardo lub kurczaka jeśli jecie mięso. Sami widzicie – możliwości jest wiele.
Nic nie stoi również na przeszkodzie, abyście pokusili się o samodzielne przygotowanie tortilli. To oczywiście propozycja dla tych mniej zapracowanych. Jednak, gdy czas Was goni polecam gotowe „placki”. W sklepach można znaleźć już takie, które mają całkiem przyzwoity skład i są np. pełnoziarniste.
Wiosenne wrapy świetnie sprawdzą się jako zdrowa kolacja, albo lunch. Niemniej jednak, u mnie potrafią być również śniadaniem, przekąską i obiadem. Będą szczególnie syte i zdrowe, gdy całość dopełnicie jakimś zdrowym smoothie lub koktajlem. Niebawem przedstawię Wam kilka moich propozycji. Mam nadzieję, że sprawdzicie.
Jeśli zastanawiacie się gdzie najlepiej zrobić zakupy, aby przygotować wiosenne wrapy, być może pomogą Wam w tym Qpony. Mi pomogły!
- Na początek przygotuj sos. Naturalny jogurt pomieszaj z czosnkiem przeciśniętym przez praskę, solą, pieprzem i posiekanym szczypiorkiem. Odstaw na kilkanaście minut, aby smaki się przegryzły.
- Wrapy grilluj przez kilka sekund na rozgrzanej suchej patelni grillowej (jeśli nie masz takiej, może też być zwykła)
- Na ciepłą tortillę wyłóż pokrojone warzywa i ser feta. Polej wszystko wcześniej przygotowanym sosem i zwiń tak jak lubisz najbardziej. Pozostaje zajadać! Smacznego!
Zupa z ogórków konserwowych

Tak, tak… dobrze widzicie. Dziś zapraszam Was na zupę ogórkową w nieco innym stylu niż wszyscy znamy. Okazuje się, że ogórki konserwowe równie dobrze sprawdzą się w zupie co te kiszone. Zupa z ogórków konserwowych nie jest w żaden sposób podobna do tej z naszego dzieciństwa. Jest jednak miłą odmianą. Jej niewątpliwym atutem jest czas przygotowania. Robi się ją błyskawicznie. Jeśli lubicie eksperymenty – to polecam.
- Obierz ziemniaki i marchewkę. Pokrój w drobną kostkę.
- W garnku w którym będziesz robiła zupę rozpuść masło. Smaż ziemniaki i marchewkę 3-4 minuty.
- Zalej warzywa ciepłym bulionem i gotuj aż zmiękną. Potrwa to kilka minut.
- Następnie dodaj pokrojone w kostkę ogórki oraz zalewę w których były.
- W małej miseczce pomieszaj mąkę ze śmietaną i odrobiną wody, tak by powstała gęsta emulsja. Mieszając zupę wlej do niej mieszaninę mąki śmietany. Gotuj chwilę aż zupa zrobi się gęsta. W międzyczasie dopraw zupę solą, pieprzem i słodką papryką. Smacznego!
Rozgrzewająca zupa dyniowa

Sklepowe półki uginają się od dyń. Grzechem byłoby nie skorzystać, gdy sezon na nie w pełni. To wdzięczne warzywo – można z nich zrobić naprawdę wiele. Od ciast, racuchów, koktajli po zupę. Robi się ją bardzo szybko. Jest sycąca, aromatyczna i zwyczajnie bardzo pyszna. Można podawać ją z uprażonymi pestkami dyni, polaną jogurtem greckim, z chlebowymi grzankami lub olejem z pestek dyni, który bardzo polecam.
Zupa dyniowa – nada się na nią większość dostępnych w sklepach odmian. Ja skorzystałam z muscat de provence która ma piękny kształt i zielonkawą skórkę, którą bardzo łatwo się obiera.
- Dynie pokrój na mniejsze części i obierz ze skóry. Obierz ziemniaki, cebulę, czosnek i marchewkę. Wszystkie warzywa pokrój w średniej wielkości części.
- W garnku w którym będziesz robiła zupę rozgrzej odrobinę oleju. Wrzuć warzywa i smaż około 10 minut często mieszając, aby nie przywarły. Po tym czasie dolej bulion – tak aby był na równi z warzywami. Gotuj kilkanaście minut aż warzywa zmiękną.
- Zestaw zupę z palnika i ostrożnie zmiksuj wszystko na gładko ręcznym blenderem. Krem może być zbyt gęsty – wówczas dolej trochę mleka – aż do uzyskania pożądanej gęstości zupy. Dopraw solą, pieprzem, curry i odrobiną soku z cytryny. Zagotuj.
- Podawaj z domowymi grzankami lub z uprażonymi na suchej patelni pestkami dyni. Jako dodatek świetnie sprawdzi się też kleks z jogurtu greckiego lub olej z pestek dyni, który ma charakterystyczny wspaniały smak.
Zupa kurkowa

Zupa kurkowa niezmiennie kojarzy mi się z końcem lata i początkiem złotej jesieni. Rozgrzewa i wprowadza w dobry nastrój. Spróbujcie jej koniecznie! Kurki ciągle jeszcze są! Najfajniejsze w zupie są te najmniejsze. Jeśli jednak takich nie macie – nie martwcie się duże też się nadadzą. Możecie użyć też grzybów mrożonych. Ważne jednak, aby przed zamrożeniem były obgotowane. Inaczej niestety nie pozbędziecie charakterystycznej dla nich goryczki.
- Zacznij od grzybów. Trzeba je dokładnie oczyścić. Możesz zrobić to specjalnym pędzelkiem lub delikatnie opłukać je wodą. Najważniejsza, aby pozbyć się piasku.
- W garnku w którym będziesz robił zupę zeszklij pokrojoną w drobną kosteczkę cebulę, dodaj kurki (większe pokrój) oraz obrany i pokrojony w plasterki czosnek. Smaż około 10 minut.
- Następnie dodaj obrane i pokrojone w nie za dużą kostkę ziemniaki oraz startą na dużych oczkach marchewkę. Wlej bulion, dodaj kurkumę i gotuj około 15 minut – aż ziemniaki zmiękną.
- Na końcu przypraw zupę solą, pieprzem i świeżym koperkiem. Dodaj zahartowaną śmietanę. Smacznego!



