Archiwum bloga

Pasztet z czerwonej soczewicy i marchewki

Metodą prób i błędów znalazłam/stworzyłam przepis na pasztet soczewicowy… idealny. Choć to oczywiście rzecz gustu i sprawa indywidualna. Ten nam bardzo, bardzo smakuje. Wszystko przez zbilansowaną pikantność, lubczykowo-czosnkowy aromat oraz konsystencję. Można go bez trudności rozsmarować, ale też pokroić. Wbrew pozorom ten pasztet bardzo szybko się robi i jest wspaniałą alternatywą dla wszystkich kanapkowych nudnych dodatków dostępnych w sklepach. Składniki nie są wyszukane i może to też w prostocie tkwi jego siła. Polecam robienie go w jednorazowej foremce aluminiowej. Ilość masy idealnie wpasowała się foremkę o rozmiarach 24 x 10 cm

  1. Szklankę czerwonej soczewicy zalewamy dwiema szklankami wody i gotujemy do czasu aż cała woda się wchłonie, a soczewica się rozgotuje. Często mieszajmy, aby pulpa nie przypaliła się. Wodę w której gotuje się soczewica można przyprawić.
  2. W międzyczasie trzemy na tarce o dużych oczkach marchewkę, pietruszkę i seler. Cebulę kroimy w małą kostkę. Czosnek miażdżymy.
  3. Na dużej patelni rozgrzewamy masło i trochę oleju. Wrzucamy cebulę i szklimy. Następnie dodajemy tarte warzywa i czosnek. Warzywa będą mocno wchłaniały olej i masło. Można w trakcie smażenia nieco go dolewać. Ilość tłuszczu wpłynie trochę na końcową konsystencję pasztetu (będzie lepiej się rozsmarowywał). Smażymy do czasu aż warzywa zmiękną.
  4. Do masy z soczewicy dodajemy usmażone tarte warzywa oraz pestki dyni. Mieszamy i doprawiamy. Jeśli masa wydaje nam się zbyt rzadka można dodać odrobinę bułki tartej. Na końcu dodajemy jajko.
  5. Aluminiową foremkę smarujemy masłem i obsypujemy odrobiną bułki tartej. Wypełniamy masą i wyrównujemy. Obsypujemy z wierzchu pestkami dyni.
  6. Wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy koło 40 minut do godziny (wszystko zależy od piekarnika, który posiadamy). Warto co jakiś czas sprawdzać czy wierzch już się przyrumienił. Potem studzimy i cieszymy się, ze zrobiliśmy super pasztet.

pasztet z soczewicy

Pierogi drożdżowe z kapustą i grzybami

Te pierogi są świetnym dodatkiem do barszczu np. wigilijnego. Można również śmiało robić je bez okazji i kombinować z ulubionym farszem. Ostatni raz robiłam je w zeszłym roku na Wigilię. Postanowiłam przypomnieć sobie ten przepis. Myślę, że w tym roku również znajdą się na naszym świątecznym stole. Są również bardzo fajne jako przegryzka do pracy; na zimno.

  1. Mąkę przesiać do miski, dodać sól, wmieszać drożdże (ze świeżymi zrobić wcześniej rozczyn). Zrobić w środku dołek, wlać mleko i oliwę. Wyrobić ciasto, aż będzie miękkie i gładkie; uformować w kulę, naoliwić, umieścić w naczyniu, przykryć ręczniczkiem. Pozostawić do podwojenia objętości (około godziny).
  2. W czasie gdy ciasto rośnie robimy farsz. Kapustę kiszoną siekamy, wrzucamy do garnka i zalewamy wodą (około 1,5 szklanki). Gotujemy na małym ogniu.
  3. W tym samym czasie pokrojoną drobno cebulę oraz czosnek smażymy na oliwie. Dodajemy posiekane drobno pieczarki. Smażymy aż woda z pieczarek odparuje.
  4. Gotowe pieczarki łączymy z kapustą i jeszcze chwilę gotujemy aż woda odparuje, a kapusta będzie miękka. Przyprawiamy.
  5. Ciasto jeszcze raz wyrabiamy. Wałkujemy i wycinamy koła. Nakładamy farsz i formujemy pierogi.
  6. Układamy je na blaszce z papierem do pieczenia. Smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy makiem lub kminkiem. Pieczemy w temperaturze 200 stopni około 30 minut. Do czasu zrumienienia.

 

pierogi drożdżowe nowe

Pancakes klasyczne

Podobno oryginalne american pancakes powinno robić się na maślance…podobno, bo w Ameryce nigdy nie byłam i tamtejszych pankejków nie jadłam. Te, które przygotowałam zrodziły się z potrzeby chwili, a właściwie nie mogłam się powstrzymać, gdy zobaczyłam je u Ani na blogu NieNaŻarty.

Szybkie sprawdzenie, czy mam w domu wszystkie składniki i ciasto już było na patelni.
Chodziły za mną od dawna, ale jakoś nigdy wcześniej nie złożyło się żebym je zrobiła. Takim oto sposobem zrobiłam swoje pierwsze w życiu pancakes! Są wyśmienite! Polecam!
Ze składników, które podaje Ania, wychodzi ich sporo. U mnie około 15…nie pamiętam dokładnie. Jak na dwie osoby, było nam ich trochę za dużo.

  1. Wszystkie składniki energicznie ze sobą łączymy. Odstawiamy na około 20 minut.
  2. Po tym czasie smażymy na suchej nieprzywierającej (teflonowej) patelni na średnim ogniu z dwóch stron.
  3. Dodatki dowolne. U mnie był sok jagodowy i dżem jagodowy.

 

pancakes nowe

Bezmięsna babka ziemniaczana

Naszła nas chęć na babkę ziemniaczaną. Moja brzydsza połowa nie jada mięsa, więc w związku z tym w naszej babce brak mięsnych dodatków. Mimo to jest bardzo dobra i jestem przekonana, że nawet mięsożercy by nią nie pogardzili.

U nas była podana z warzywnym sosem, którego podstawą była papryka, cukinia i cebula. No i jak powszechnie wiadomo – najlepsza jest następnego dnia odsmażona na patelni. Niżej podane składniki starczają na sporą keksówkę – u mnie 40 cm. Ponadto potrzebny nam będzie facet, który obierze i zetrze 2 kg ziemniaków. ;)

  1. Jedną z cebul kroimy w kostkę i przesmażamy na złoto na patelni.
  2. Ziemniaki obieramy i trzemy na drobnych oczkach.
  3. Starte ziemniaki dokładnie odciskamy – nie mogą być zbyt mokre. Nie wylewamy odcedzonej wody ze skrobią. Poczekajmy chwilę aż skrobia oddzieli się od wody.
  4. Trzemy również drugą cebulę i dodajemy do ziemniaków. Dorzucamy czosnek przeciśnięty przez praskę. Dodajemy także 2 łyżki oleju, jajka, mąkę, przyprawy i smażoną cebulę. Pamiętajmy, że masy jest sporo wiec również sporo dajemy przypraw. Do całości dodajemy też skrobię z wody odciśniętej z tartych ziemniaków. Najlepiej zebrać ją z powierzchni wody łyżką i dorzucić do masy. Dokładnie wszystko mieszamy. Odważnym polecam posmakowanie surowej masy i ewentualne dodatkowe doprawienie.
  5. Formę do pieczenia smarujemy masłem i wysypujemy bułka tartą. Nakładamy i wyrównujemy masę. Wierzch delikatnie posypujemy bułką tartą. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy około 1,5 godziny. Polecam zaglądanie do piekarnika co pół godziny. Może się bowiem zdarzyć tak, że babka przypiecze nam się z góry, a w środku będzie surowa. Wówczas należy ją przykryć folia aluminiową i tak piec do uzyskania pożądanego efektu. Dłuższy czas pieczenia może wynikać z gabarytów foremki, rodzaju piekarnika czy gatunku ziemniaków- sprawdzamy to za pomocą patyczka.
  6. Po wyjęciu z piekarnika dajmy babce nieco ostygnąć – wówczas nie powinno być problemów z krojeniem. Najlepsza jest następnego dnia, odsmażona na patelni.

    babka ziemniaczana dobra