Archiwum bloga

Zupa buraczkowa

Czas się pochwalić… ponad trzy miesiące temu rzuciłam nałóg palenia papierosów, który rządził mną od wielu lat. W związku z tym mam pewne podejrzenia, że mój smak ulega od tego czasu regularnej przemianie. Mimo nałogu zawsze miałam bardzo dobry węch i smak…co dziwiło wszystkich łącznie ze mną. Dlatego aktualnie nie widzę jakiejś nadzwyczajnej poprawy działania moich zmysłów. Zaobserwowałam jednak coś innego… zaczynam mieć ogromną chęć na potrawy, których wcześniej nie ceniłam, nie przepadałam za nimi lub wręcz nie lubiłam. Tak też jest z zupą buraczkową. Robiłam ją niezwykle rzadko i jedynie na prośbę mojego „niemęża”. Tymczasem od kilku dni wzbierała we mnie chęć zjedzenia buraka. Wręcz obsesyjnie myślałam o TYM smaku. A gdy już zrobiłam tę zupę – za jednym posiedzeniem zjadłam dwa talerze! Zapraszam na zwykłą-niezwykłą zupę buraczkową.

  1. Bulion zagotowujemy z liśćmi laurowymi i zielem angielskim.
  2. Dorzucamy pokrojone: marchew, pietruszkę, seler, por oraz starte na dużych oczkach tarki buraki.
  3. Gotujemy około 10/15 minut. Po tym czasie dorzucamy ziemniaki pokrojone w kostkę oraz czosnek przeciśnięty przez praskę.
  4. Gdy ziemniaki zmiękną przyprawiamy. Jeśli buraczki same z siebie nie dały pięknego koloru, dobarwiamy zupę koncentratem buraczanym, choć lepszym rozwiązaniem jest wcześniejsze upieczenie buraków.
  5. Jeśli zupa jest mało kwaśna dodajemy ocet lub cytrynę. Na koniec zabielamy całość, lub bezpośrednio na talerzu dajemy kleks śmietany.
zupa buraczkowa_(800_x_600)

Wrapy z tuńczykiem i rukolą

Zapraszam na kolejną propozycję z cyklu „Co pysznego na lunch?” – czyli co zabrać ze sobą do pracy.  Na co zamienić nudne kanapki? Na wrapy! Są łatwo dostępne, wiele rzeczy można napchać do środka. Zawsze to jakaś miła odmiana od buły i chleba. U mnie dziś w środku serek śmietankowy, kawałki tuńczyka, ogórek, rukola i odrobina papryki. Do tego świeże zioła – głównie oregano. Wykonanie jest na tyle proste, że śmiało można przygotować je rano przed wyjściem do pracy.

 

  1. Wrapy smarujemy na całej powierzchni serkiem śmietankowym.
  2. Układamy tuńczyka, ogórka, paprykę, zioła i rukolę. Posypujemy pieprzem i zwijamy w rulon. Kroimy na pół.
  3. Każdą połówkę pakujemy osobno. Koniec. Prościej się nie da! ;)

 

Francuska tarta z bobem i łososiem

Uściślając – francuska tarta z bobem, wędzonym łososiem oraz grillowaną papryką i serem lazur. Wszystko przyprawione świeżo mieloną gałką muszkatołową i świeżo mielonym pieprzem. To chyba niestety już ostatni  świeży bób w tym sezonie. Jestem jednak usatysfakcjonowana i chętnie sięgnę jesienią po puszkowany lub mrożony.

  1. Paprykę kroimy na paski i grillujemy kilka minut na patelni grillowej na małej ilości oleju.
  2. Ciasto układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia.
  3. Mieszamy śmietanę z musztardą i rozsmarowujemy na cieście. Na to układamy podzielonego na małe części łososia, grillowaną paprykę, bób i ser lazur. Oprószamy wszystko gałką muszkatołową i pieprzem.
  4. Piekarnik nagrzewamy do około 200 stopni. Wkładamy blaszkę z ciastem francuskim na kilka minut, do czasu aż brzegi zaczną nieco rosnąć.
  5. Wyciągamy, posypujemy mozzarellą i ponownie wkładamy do piekarnika. Pieczemy do czasu aż brzegi oraz ser ładnie się zarumienią.

tarta-z-bobem-dobra_-800_x_600-

Bułki drożdżowe nadziewane kabaczkiem

Zapraszam na kolejną propozycję dania, które można zabrać ze sobą do pracy. Tym razem bułki… niby zwyczajne – ale uwierzcie – własnoręcznie zrobione smakują o niebo lepiej niż zwykłe kupione w sklepie. Ponadto to Wy zdecydujecie co znajdzie się w środku. U mnie pojawił się kabaczek z curry, kurkumą, chili, kminem rzymskim i mozzarellą. U Was mogą to być pieczarki, ser, wędlina, kurczak? Co tylko chcecie! Robicie wieczorem, a następnego dnia w pracy z satysfakcją patrzycie na współpracowników, którzy z zazdrością patrzą na Wasze buły ;) Z podanych składników wychodzi około 8 bułek.

  1. Mąkę przesiewamy do dużej miski i dodajemy drożdże. Mieszamy. Następnie dolewamy letnie mleko i wodę, solimy, dodajemy jajko i olej. Zagniatamy ciasto. Jeśli zbyt mocno klei się do rąk, podsypujemy mąką.  Wyrabiamy do czasu aż będzie gładkie i elastyczne. Formujemy kulę i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
  2. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, formujemy z niego wałek. Wałek dzielimy (tniemy nożem) na około 8 równych części. Każdą z części spłaszczamy i formujemy placek. Można pomóc sobie wałkiem.
  3. Kabaczek trzemy na tarce o dużych oczkach.
  4. Cebulę, czosnek i ostre papryczki drobno siekamy. Wszystko smażymy aż zmięknie. Doprawiamy i odstawiamy do ostygnięcia. Można dodać koncentrat pomidorowy jeśli chcemy, aby farsz był bardziej zwarty. Do zimnego farszu dodajemy podartą na kawałki mozzarellę i mieszamy.
  5. Na każdy z przygotowanych placków nakładamy farsz, składamy jak pieroga, zlepiamy brzegi. Formujemy bułkę i łączeniem do dołu układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Zachowajmy  spore odstępy między bułkami (sporo rosną).
  6. Każdą bułkę smarujemy mieszaniną roztrzepanego jajka i mleka. Ponadto posypujemy odrobiną sezamu.
  7. Pieczemy w temperaturze 190 stopni przez około 20/25 minut – do ładnego zrumienienia.

    bułki 2_(800_x_600)