17/09/2013
Farfalle z dynią i pieczarkami

No i stało się… dzień coraz krótszy, a to oznacza mniej czasu na zrobienie przyzwoitego zdjęcia w przyzwoitym świetle. Ciągle jednak się uczę i mam nadzieję, że w nadchodzących miesiącach uda mi się skompletować i urządzić mini amatorskie studio fotograficzne w którym będę mogła robić zdjęcia również po zmroku. Tymczasem zapraszam na pierwszy dyniowy przepis w tym sezonie. Taki czas, taka pora! Dynia będzie pojawiała się na słodko i na wytrawnie. Będzie się działo w najbliższych tygodniach. ;) Na początek zapraszam na makaron – użyjcie swojego ulubionego kształtu. U mnie tym razem farfalle pełnoziarniste w towarzystwie dyni, pieczarek, ostrej papryczki i tymianku. Bardzo sympatyczne danie. Może przypadnie Wam do gustu.
- Cebulę kroimy w drobną kostkę i smażymy chwilę na oliwie.
- Dodajemy drobno posiekany czosnek oraz drobno pociętą papryczkę. Następnie na patelnie dorzucamy obraną i pokrojona w kostkę dynię. Smażymy około 7-10 minut.
- Gdy dynia zmięknie dodajemy tymianek oraz obrane i pokrojone w plastry pieczarki. Dajemy im kolejne kilka minut na patelni (około 3).
- Gdy pieczarki zaczną zmniejszać objętość, dodajemy kremówkę i na średnim ogniu podgrzewamy do czasu, aż sos zacznie gęstnieć. Przyprawiamy solą i pieprzem. Można dodać małą szczyptę kurkumy dla koloru i dodać natki pietruszki.

03/09/2013
Tarta serowa z pomidorkami koktajlowymi

Jeśli odchudzacie się, to nawet nie czytajcie dalej… No chyba, że chcecie jednorazowo zgrzeszyć – jeśli tak to serdecznie zapraszam! Do najbardziej „fit” to ta tarta nie należy. Kruche ciasto z dużą ilością masła, do tego twaróg i mieszanka sera żółtego z wyrazistym blue. Do tego dużo oregano i pomidorki koktajlowe. Jest przepyszna – zarówno na ciepło, jak i na zimno…
- Mieszamy mąkę sól i cukier. Dodajemy pokrojone w kostkę masło i siekamy.
- Następnie zagniatamy ciasto, dolewając odrobinę zimnej wody (około 1 lub 2 łyżki).
- Gdy ciasto będzie elastyczne zawijamy je w folię spożywczą i odstawiamy na godzinę do lodówki.
- Cebulę kroimy w drobną kostkę i przesmażamy.
- W misce rozgniatamy twaróg, dodajemy ser żółty, blue oraz śmietanę. Do całości dorzucamy smażoną cebulę. Wszystko mieszamy i doprawiamy solą, pieprzem i oregano. Dodajemy rozbełtane jajka.
- Formę do tarty wyklejamy ciastem (boki również). Nakłuwamy, przykrywamy papierem do pieczenia na który wysypujemy kulki obciążające lub groch. Pieczemy około 15 minut w temperaturze 190 stopni.
- Gdy ciasto się podpiecze wyciągamy z piekarnika, usuwamy papier i obciążenie. Wylewamy na ciasto masę serową i wyrównujemy.
- Układamy na masie (delikatnie wciskając w nią) połówki pomidorów. Pamiętajmy żeby układać je przecięciem do góry, aby sok z nich nie wyciekł i nie „rozciapał” nam całości. Całość można jeszcze oprószyć pieprzem i oregano. Pieczemy około 20/30 minut.
- Po wyjęciu tarty z piekarnika radzę odstawić ją na kilka/kilkanaście minut aby sery nieco zastygły. Będzie wówczas lepiej się kroiła.
02/09/2013
Ryż z surimi

Kolejny tydzień i kolejna propozycja jedzenia, które można zabrać ze sobą do pracy. Tym razem proponuję sałatkę ryżową z paluszkami surimi, świeżym ogórkiem, koperkiem i czarnym sezamem. Można dodać majonezu lub bardziej zdrowo – gęstego jogurtu naturalnego. U mnie ponadto odrobina musztardy oraz słodko – ostrego sosu Tao Tao.
- Ryż gotujemy i odstawiamy do wystygnięcia.
- Paluszki surimi drobno kroimy i dorzucamy do chłodnego ryżu. To samo robimy z ogórkiem.
- Siekamy i dodajemy koperek. Dorzucamy sezam oraz majonez lub jogurt. Mieszamy i doprawiamy wedle swoich preferencji.
29/08/2013
Sałatka makaronowa z kalafiorem

Dziś lunch „wysokiego ryzyka”. Dlaczego? Ano dlatego, że po pierwsze tyle samo osób kocha kalafior, co go nienawidzi. W moim przypadku (co jest oczywiste, bo inaczej bym nie wrzucała tego przepisu) stanowczo te pierwsze. Po drugie – jest duże prawdopodobieństwo, że Wasz lunch nie przypadnie do gustu Waszym pracowym współbiesiadnikom. Każdy wie, że kalafior ma charakterystyczny zapach, który nie wszystkim podchodzi. I tu może być problem. Możecie zostać zesłani na jedzenie swojego posiłku np. na ławkę przed pracą. Mnie całe szczęście to nie spotkało! ;) Przygotowując jedzenie do pracy staram się jednak pomijać cebulę i pora. W trosce o moich współpracowników rzecz jasna ;) Do odważnych jednak świat należy – zróbcie więc sobie do pracy sałatkę z kalafiorem!
- W zależności od tego jaki kalafior lubimy możemy do tej sałatki użyć surowego lub nieco podgotowanego. Ja małego kalafiora podzieliłam na drobne różyczki i gotowałam na parze około 5-7 minut. Chodzi o to, aby nie rozgotował się i był nadal chrupki, ale jednocześnie żeby nie był całkowicie surowy. Studzimy.
- W tym samym czasie gotujemy makaron (u mnie około 3 garści). Studzimy.
- Paprykę kroimy w kostkę, a korniszony w plastry. Również ser kroimy w kostkę.
- Wszystko mieszamy, dodajemy odrobinę majonezu, koperek oraz natkę i doprawiamy.
- Całość odstawiamy na noc do lodówki, aby się przegryzło. Następnego dnia przekładamy do pojemników i zabieramy ze sobą do pracy! ;)


