Archiwum bloga

Spaghetti pełnoziarniste z guacamole

Jak się okazuje guacamole ma wiele zastosowań. Kolejnym daniem z mojej diety jest właśnie spaghetti z awokado. Chociaż owoc ten (tak, tak – awokado to owoc!) zawiera sporo kalorii, to jednak są to kalorie pełne wartości odżywczych.  Chyba nie ma dietetyka, lekarza i naukowca, który twierdziłby, że jest inaczej.

Sądząc po badaniach składu biochemicznego* awokado, można by stwierdzić, że jest to owoc niemalże idealny. Owoc, który sam w sobie może stanowić odrębny posiłek, a dodany do sałatki warzywnej nawet kilkukrotnie zwiększy wchłanianie zawartych w warzywach dwóch kluczowych przeciwutleniaczy – likopenu oraz beta-karotenu. A to za sprawą dużej ilości zdrowych tłuszczy (jedno- i wielonienasyconych) ukrytych w awokado. [źródło]

*Połówka awokado zawiera średnio:

Głównym winowajcą otyłości nie są tłuszcze, jak przyjęło się twierdzić. Okazuje się, że to węglowodany, szczególnie te proste i wysokoprzetworzone promują odkładanie tkanki tłuszczowej bardziej niż jakiekolwiek inne składniki pokarmowe. Co więcej, odpowiednie spożycie tłuszczu, szczególnie kwasów jednonienasyconych, oraz z rodziny Omega-3, znakomicie hamuje łaknienie, sprzyja ustabilizowaniu poziomu insuliny i nasila procesy spalania tkanki tłuszczowej. Zjawisko to zostało potwierdzone licznymi badaniami naukowymi. [źródło]

 

  1. Makaron gotujemy.
  2. W tym czasie awokado kroimy na pół wzdłuż. Usuwamy pestkę i wydrążamy miąższ. Rozgniatamy go widelcem. Dodajemy sok z limonki, posiekaną drobno cebulę, papryczkę, kolendrę oraz czosnek.
  3. Z pomidora usuwamy pestki i również kroimy go w drobną kostkę. Dodajemy do całości. Doprawiamy solą i pieprzem.
  4. Dokładnie mieszamy. Gotowe guacamole mieszamy z ugotowanym makaronem. Smacznego!spaghetti z guacamole

Papryka zapiekana z jajkiem

Dieta trwa. Zaczynam się wdrażać i żyć nowym trybem. Jest coraz lżej i fajniej. Motywacja jest na stałym, zadowalającym poziomie. Za mną 4,4 kilo „w dół”!!! Zauważyłam pierwszy luz w jednej z bluzek :D.  Jak na te kilkanaście dni, to mega super wynik. Liczę się z tym, że jeszcze wszystko stanie i wtedy będę miała kryzys – dlatego już teraz szykuję się na to psychicznie. Całe szczęście mam wsparcie – przede wszystkim mojego chudego konkubenta ;) Jemy razem te same rzeczy, a dodatkowo podzieliliśmy się przygotowywaniem posiłków. Mamy dyżury co drugi dzień. Tym samym nie muszę ciągle myśleć o przygotowywaniu posiłków.

Zapraszam na kolejną propozycję z diety – papryki zapiekane z jajkiem. U mnie to danie figuruje jako kolacja i muszę przyznać, że świetnie sprawdziło się po treningu. Jest banalne w przygotowaniu. No prościej chyba się nie da ;) Przed treningiem podpiekłam same papryki, a po powrocie do domu, wbiłam w nie jajka i chwile znowu zapiekłam.

 

  1. Paprykę kroimy wzdłuż i wydrążamy środek. Przyprawiamy.
  2. Wkładamy rozcięciem do góry do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 15 minut.
  3. Gdy papryka zmięknie – wbijamy do każdej połówki po jajku. Przyprawiamy jeszcze z wierzchu.
  4. Pieczemy około 12/15 minut lub dłużej w zależności od tego czy chcemy aby żółtko było płynne, czy nie. Gotowe :)

 

papryka nadziewana

Omlet bananowo – migdałowy

W związku z tym, że przedłużyłam sobie weekend o dwa dni, mogłam dziś cieszyć się spokojnym drugim śniadaniem. Korzystając z tego, że zostałam w domu zrobiłam omlet z dietowego przepisu . W pracy nie byłoby to możliwe. Tak samo jak w przypadku owsianek  – z omletami też zaczynam się dopiero zaznajamiać. Pamiętam omlety z dzieciństwa – robiła je moja Mama w weekendy. Były proste i zawsze z dżemem. Innych szczegółów nie pamiętam. Ostatni raz jadłam go jakieś 15 lat temu. Wiem jedno – nasza wspaniała dietetyczka Agnieszka nauczyła mnie jeść słodkie śniadania!  Jeszcze dwa tygodnie temu zarzekałam się, że „nie tknę”, że „fuj”. Tymczasem wcinam te poranne słodkości aż mi się uszy trzęsą. Nigdy nie mówcie „nigdy” ;)

  1. Żółtko oddzielamy od białka.
  2. Białko ubijamy na sztywną pianę.
  3. W drugiej misce rozgniatamy widelcem banana, dodajemy do niego żółtko, mąkę, mleko, migdały i szczyptę soli. Mieszamy.
  4. Dodajemy pianę z białek i delikatnie łączymy.
  5. Smażymy po kilka minut z każdej strony na beztłuszczowej teflonowej patelni.

 

omlet

 

Owsianka kokosowa

Moja dieta trwa. Zmieniam nawyki żywieniowe i wiecie co… bardzo dobrze mi z tym! W życiu nie sądziłam, że przekonam się do słodkich śniadań. Tymczasem kilka razy w tygodniu towarzyszą mi owsianki i zjadam je z wielkim smakiem. Oprócz tych, na które przepisy dostałam od Agnieszki z Fit Dietetyk Olsztyn zaczęłam kombinować sama. Nie koniecznie je gotuję. Tak jest w tym przypadku. Płatki owsiane ze wszystkimi dodatkami po prostu zalałam mlekiem sojowym i zostawiłam na noc w lodówce! Rewelacja podczas upałów! Rano wyciągacie chłodne gotowe śniadanie! Składniki dla jednej osoby.

  1. Płatki mieszamy z wiórkami kokosowymi, ekstraktem waniliowym i ksylitolem.
  2. Zalewamy mlekiem sojowym i dokładnie mieszamy. Odstawiamy na noc do lodówki.
  3. Rano zjadamy z dodatkiem np. konfitury pomarańczowej. :)
owsianka kokosowa