Archiwum bloga

Kotlety ziemniaczane

Święta tuż tuż… na większości blogów królują wielkanocne baby, mazurki, żurki i pasztety. U mnie natomiast jak zwykle niespiesznie ;) Póki co skupiam się jeszcze na daniach codziennych. Tym razem proponuję kotlety z ziemniaków. U mnie doprawione garam masalą i curry. Z dodatkiem koperku, czosnku i cebuli. Świetnie smakują z sosem pieczarkowym i w towarzystwie sałaty. Możecie zrobić je również jako dodatek do dania mięsnego. Ilość składników podaję bardzo „na oko”.

 

  1. Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości. Następnie studzimy i przeciskamy przez praskę lub rozdrabniamy np. widelcem.
  2. Drobno siekamy cebulę wraz z czosnkiem i przesmażamy na odrobinie oleju. Dodajemy do przestudzonych ziemniaków.
  3. Dorzucamy posiekany koperek i przyprawy. Następnie dodajemy do całości rozbełtane jajko.
  4. Dosypujemy mąkę (na oko, aż masa przestanie być zbyt mocno klejąca i łatwo będzie formować kotlety) i delikatnie wyrabiamy.
  5. Formujemy kulki, które delikatnie spłaszczamy na kotlety i obtaczamy w bułce tartej. Smażymy kilka minut z każdej strony na dosyć dobrze rozgrzanym oleju.
  6. Odsączmy nadmiar tłuszczu na ręcznikach papierowych i podajemy.
kotlety 2

Pasta fasolowa (smalec wegetariański)

Zapraszam na kontrowersyjną pastę fasolową, u nas w domu nazywaną smalcem. Wiem, wiem… wielu z Was się oburzy i powie: „po jaką cholerę ona nazywa pastę fasolową smalcem”. A no po taką, że tak mi jest wygodniej. Nazwa „fasolówka” jest zarezerwowana dla zupy, a smak samej pasty poprzez zastosowane dodatki, kolor i konsystencje przypomina nieco smalec.Wiem co piszę, bo jadam od czasu do czasu mięso i jego pochodne, więc znam i ten smak. Przepis jest banalnie prosty, niemniej przełamuje nieco kanapkową nudę. Koniecznie spróbujcie kiedyś!

  1. Fasolę odsączamy i wrzucamy do misy miksera. Dodajemy sól, pieprz i majeranek. Miksujemy na gładką masę.
  2. Cebule drobno siekamy i smażymy powoli na oleju lub na oleju z dodatkiem oleju kokosowego do czasu aż ładnie zbrązowieje.  Usmażoną cebulę studzimy.
  3. Do fasolowej masy dorzucamy drobno posiekaną wędzoną śliwkę i usmażoną cebulę.  Całość dokładnie mieszamy i w razie potrzeby doprawiamy jeszcze solą, pieprzem lub majerankiem.
  4. Pasta najlepiej smakuje schłodzona i następnego dnia, gdy smaki się „przejdą”.

Smacznego!

 

pasta-fasolowa

Kanapka „Sloppy Joe” + bułki

Od jakiegoś czasu Sloppy Joe prześladował mnie na Pinterescie. Nadeszła więc pora, aby sprawdzić „z czym to się je”. U mnie oczywiście wersja wegetariańska, ale jeśli jecie mięso to zróbcie  z mieloną wołowiną lub innym ulubionym mięsem. Nazwa „Sloppy Joe” nie pozostawia złudzeń – nie ma takiej możliwości, aby nie ubrudzić się tym sandwichem. Nie polecam zatem na pierwszą randkę ;) Kanapka pochodzi z USA, ale jest znana również w innych częściach świata pod innymi nazwami. Mięso zastąpiłam soczewicą, ale świetnie sprawdzi się również granulat sojowy. Do tego odrobina pieczarek, papryki i sosu pomidorowego. No i oczywiście własnoręcznie przygotowane bułki.

  1. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy drobno posiekaną cebulę.
  2. Dodajemy drobno pokrojone pieczarki i paprykę. Gdy woda z pieczarek odparuje i warzywa zrobią się miękkie dodajemy drobno posiekany czosnek oraz odsączoną soczewice.
  3. Następnie dodajemy passatę pomidorową. Doprawiamy sosem Worcester oraz solą, pieprzem i odrobiną cukru dla złamania ewentualnej kwaśności. Dusimy całość jeszcze chwilę.
  4. Wcześniej przygotowaną i podgrzana soczewicę wkładamy do jeszcze ciepłych bułek. Można podawać z odrobiną sera lub np. z awokado.

Przepis na bułki znaleziony u Ani z bloga Nienażarty. Ilość składników podana jest na 6 sztuk.

Bułki:

  1. W garnku mieszamy mleko, wodę, masło, łyżkę cukru i sól. Podgrzewamy całość tylko do momentu rozpuszczenia składników.
  2. Odstawiamy na chwilę, aby nieco przestygło.
  3. Do drugiej miski przesiewamy mąkę, dodajemy drożdże oraz rozbełtane jajko. Dolewamy ciepłą mieszaninę mleka i wody.
  4. Zagniatamy elastyczne ciasto. Jeśli ciasto zbyt mocno się klei można podsypać mąką.
  5. Formujemy bułki. Układamy je w odstępach  na blaszce z papierem do pieczenia. Nie trzeba czekać, aż bułki wyrosną.
  6. Każdą bułkę smarujemy odrobiną mleka i posypujemy sezamem. Pieczemy w temperaturze 200 stopni przez około 10-15 minut. Do zrumienienia.

 

sloppy-joe

 

Placki z ricotty z bananami

Ogólnie rzecz biorąc nie przepadam za słodkimi śniadaniami. Bywają czasem jednak takie dni, że „człowiek musi, inaczej się udusi”. ;) Placki z ricotty z bananami wtedy jak najbardziej będą słusznym wyborem. Są świetne zarówno na ciepło jak i na zimno. Bardzo puszyste i delikatne. U mnie były podane z odrobiną kwaśnej śmietany. Jako dodatek świetnie sprawdzi się również płynny miód, syrop klonowy, sos karmelowy, czy zwyczajny cukier puder z dodatkiem cynamonu. Kto co lubi . Myślę, że latem  zamiast bananów świetnie sprawdzą się tu truskawki.

  1. Do dużej miski przesiewamy mąkę. Dodajemy proszek do pieczenia, cukier oraz sól.
  2. W drugiej misce umieszczamy ricottę, jajka oraz olej. Miksujemy całość na jednolitą masę.
  3. Następnie mokre składniki dodajemy do suchych i dalej miksujemy. Masa będzie bardzo gęsta, wówczas dodajemy do niej mleko i jeszcze chwilę miksujemy. Finalnie ciasto na placki jest konsystencji bardzo gęstej śmietany.
  4. Rozgrzewamy patelnię z odrobiną oleju. Nakładamy łyżką placki, spłaszczamy nieco i smażymy około 2 minuty do zrumienienia.
  5. W czasie gdy placki smażą się i nieco rosną wcisnąć w każdego 2 plasterki banana. Przewrócić placki na drugą stronę i dalej smażyć na średnim lub małym ogniu. Podawać z ulubionymi dodatkami.
placki-1