Archiwum bloga

Stir-fry z młodej kapusty i wędzonego tofu

Od jakiegoś czasu na straganach i sklepowych półkach można bez problemu znaleźć młodą kapustę. To obok szparagów i botwinki mój osobisty wyznacznik wiosny. Warto ją oczywiście przygotować klasycznie, ale można też „zaszaleć” i wyczarować coś zupełnie innego i równie pysznego.

Stir-fry z młodej kapusty i wędzonego tofu przypadnie Wam do gustu, szczególnie jeśli lubicie dania inspirowane kuchnią azjatycką. Można je jeść samodzielnie, albo tak jak u mnie podać z makaronem soba lub innym podobnym. To danie smakuje też świetnie na zimno, co oznacza, że sprawdzi się w lunchboxie. Jeśli chodzi o tofu – warto użyć wędzonego. Naturalne też będzie dobre, ale nie tak bardzo jak wędzone. Jeśli jecie mięso to zamiast tofu możecie użyć kurczaka. Danie warto robić w woku. Jeśli jednak takiego nie posiadacie, to wystarczy zwykła patelnia. Smacznego!

 


 

  1. W woku lub na patelni rozgrzej olej kokosowy.
  2. Podsmaż na małym ogniu starty imbir oraz przeciśnięty przez praskę czosnek.
  3. Dodaj tofu pokrojone w małą kostkę i obsmażaj je jeszcze przez około 3 minuty. Jeśli używasz kurczaka, to wydłuż smażenie do 5 minut.
  4. Po tym czasie dodaj drobno poszatkowaną kapustę i smaż kolejne 5 minut mieszając od czasu do czasu.
  5. W międzyczasie wstaw makaron oraz pomieszaj w kubku: sos sojowy, ocet ryżowy, sos Sriracha i cukier. Dodaj tę mieszaninę do kapusty i smaż jeszcze 2 minuty.
  6. Na końcu skrop stir-fry olejem sezamowym i dokładnie wymieszaj. Posyp szczypiorkiem i uprażonym sezamem, podawaj z makaronem soba.

 

stir fry

 Inspiracja

Zupa krem z topinamburu

Gdy w jednym z marketów zobaczyłam topinambur, to nawet się nie zastanawiałam. Od razu wylądował w moim koszyku. Tym bardziej, że kosztował zaledwie 5 zł za pół kilo. Mimo, że od lat jest znany, to ciągle nie jest zbyt popularny i ciężko dostać go w sklepach. Jego inna nazwa to słonecznik bulwiasty. Małe bulwy łatwo obrać i świetnie nadają się na zupę krem.

Zupa krem z topinamburu sama w sobie nie jest mocno wyraźna w smaku, dlatego warto podać ją z dodatkami takimi jak choćby chipsy z jarmużu. U mnie również z prażonymi orzeszkami piniowymi. Z podanych składników wychodzą 2 spore porcje zupy. Spróbujcie!


  1. Topinambur, ziemniaki, cebulę i czosnek obierz.
  2. Warzywa pokrój w drobną kostkę i smaż w garnku o grubym dnie. W międzyczasie dodaj rozmaryn. Często mieszaj, a kiedy warzywa delikatnie się przyrumienią zalej je bulionem warzywnym tak, aby jedynie je przykrywał. Dodaj również odcedzoną ciecierzycę. Gotuj na małym ogniu do czasu aż warzywa zmiękną. Następne całość zmiksuj. Jeśli okaże się, że zupa jest za gęsta to dodaj jeszcze odrobinę bulionu. Przypraw solą i pieprzem. Gotuj jeszcze chwilę na małym ogniu.
  3. Gdy zupa się gotuje przygotuj chipsy z jarmużu. Liście oddziel od łodygi, natrzyj oliwą i przypraw solą i pieprzem. Rozłóż równomiernie na blaszce z papierem do pieczenia i wstaw do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Piecz około 10 minut, do czasu aż jarmuż będzie chrupiący.
  4. W międzyczasie na suchej rozgrzanej patelni praż przez moment orzeszki piniowe. Często mieszaj aby się nie przypaliły! Gorącą zupę podawaj z chipsami i orzeszkami. Smacznego!

 

krem z topinamburu

Krem z brokułów z Gorgonzolą

Jeśli chcecie przełamać „nudę” w klasycznym kremie z brokułów, dodajcie do niego sera pleśniowego! To duet doskonały! Zwyczajny krem brokułowy zyskuje dzięki niemu wyrazistości. Jeśli nie macie Gorgonzoli, to dodajcie innego sera pleśniowego. Ważne żeby był zielony lub niebieski, a w smaku bardzo wyrazisty.  W mojej wersji są również grzanki oraz wędzona papryka, które możecie pominąć. Zupa w przygotowaniu jest bardzo prosta i szybka więc wierzę, że każdy z poradzi sobie z nią bez problemu.


  1. W garnku rozgrzej odrobinę oliwy i usmaż na niej pokrojoną w dużą kostkę cebulę oraz czosnek w plasterkach.
  2. W trakcie smażenia dodaj obranego i pokrojonego w kostkę ziemniaka oraz podzielonego na różyczki brokuła.
  3. Zalej wszystko gorącym bulionem tak, aby jedynie przykrywał warzywa. Gotuj do miękkości.
  4. Następnie zmiksuj całość na gładko. Jeśli zupa jest za gęsta, dolej jeszcze trochę gorącego bulionu i zagotuj.
  5. Dopraw solą, pieprzem, cukrem i wędzoną papryką.
  6. Śmietanę zahartuj w odrobinie ciepłej zupy i dodaj do garnka. Podawaj na gorąco z dodatkiem sera pleśniowego. Możesz również tak jak ja, posypać jeszcze odrobiną wędzonej papryki i grzankami. Smacznego!

 

krem z brokuła

Kokosowy pudding z tapioki z wiśniami

Kokosowy pudding z tapioki z wiśniami – jeśli go nie spróbujecie, to nie będziecie wiedzieli jak smakuje niebo! Jestem tego pewna! Zapewniam Was również, że będzie to egzotyczna i niezapomniana wycieczka prosto w stronę lata. Założę się, że tęsknicie już za krzakami pełnymi malin, za grządkami truskawek i drzewkami uginającymi się od ciemnych wiśni. Niestety na świeże, soczyste owoce przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać. Jeśli jednak jesteście niecierpliwi tak jak ja, to znajdziecie wyjście z każdej sytuacji i nawet na przednówku udowodnicie swoim bliskim, że można cieszyć się smakiem wiśni w marcu.

Wasze kulinarne marzenia o lecie spełni Hortex. A dokładnie wiśnie, które wydrylował i zamroził nam w sezonie i bez których ten deser nie miałby zupełnie sensu. Egzotyczną tapiokę znajdziecie już w wielu marketach i sklepach z orientalną lub zdrową żywnością. Jest niedroga i bardzo wydajna, co gwarantuje, że będziecie do niej wracać regularnie.

Tapioka to nic innego jak skrobia otrzymana z korzenia manioku. Póki co jeszcze mało popularna u nas, a szkoda! Tym bardziej, że jest bezsmakowa, bezglutenowa, hipoalergiczna, lekkostrawna i nie zawiera cholesterolu. Odpowiednio przygotowana może być świetnym dodatkiem również do dań wytrawnych.

Kremowy, delikatny, słodki z kwaskowatym wykończeniem, a dodatkowo pełny małych jędrnych kulek – taki właśnie jest ten deser. Idealną okazją do jego wypróbowania będą nadchodzące Święta. Jeśli chcecie zaskoczyć swoich najbliższych, to podpowiadam jak go zrobić.


  1. Pół szklanki drobnej tapioki zalej puszką dobrze zmieszanego mleka kokosowego. Odstaw na około pół godziny. Po tym czasie dodaj cukier trzcinowy, ziarenka wydłubane z laski wanilii i szczyptę soli.  Zagotuj całość.
  2. Gotuj przez około 12-15 minut na małym ogniu do czasu aż tapioka zmięknie i stanie się przezroczysta.
  3. W międzyczasie szklankę zamrożonych wiśni zmieszaj z 2 łyżkami cukru i gotuj w małym rondelku przez około 10 minut, aż puszczą sok.
  4. Gotową tapiokę przelej do pucharków (będzie lejąca, z czasem zgęstnieje). Odstaw do ostygnięcia. Gdy stężeje dodaj przestudzone wiśnie. Wstaw do lodówki na jakiś czas, podawaj schłodzone! Smacznego!

 

pudding z tapioki 1

Przepis sponsorowany