Archiwum bloga

Chili fasolowe z gorzką czekoladą

Tak, tak – nie przewidzieliście się – to chili jest z czekoladą. Wbrew pozorom to świetne połączenie. Danie zyskuje charakterystyczną goryczkę, kolor i kremową konsystencję. To nie pierwszy raz, gdy gotując obiad w ruch poszła u mnie czekolada. Świetnie sprawdzi się również przy np. wołowym gulaszu. Robiąc mięsną potrawę poszłam jeszcze o krok dalej i dodałam do niego espresso. Palce lizać! Wróćmy jednak do chili – użyłam do niego 3 rodzajów fasoli: czarnej, pinto i flażoletki. Wszystkie były konserwowe. Możecie jednak użyć zwykłej pomieszanej z np. czerwoną.  Wybierzcie ulubioną.

  1. W dużym garnku o grubym dnie rozgrzewamy olej. Wrzucamy do niego pokrojoną w kostkę cebulę oraz pokrojony w plasterki czosnek.
  2. Gdy cebula zacznie się szklić dodajemy: obrany i pokrojony w plasterki seler naciowy, marchewki i pietruszki. Dodajemy również pokrojoną w kostkę paprykę. Smażymy całość około 10 minut często mieszając.
  3. Po tym czasie dodajemy krojone pomidory, passatę, odsączone fasole, połamaną na mniejsze części czekoladę oraz przyprawy (kolendrę i kumin należy wcześniej utrzeć w moździerzu).
  4. Gotujemy całość na małym ogniu około 30 minut. W razie potrzeby można dodać odrobinę wody. Podawać gorące z ryżem lub np. z chlebkiem naan.

Smacznego!

3

Burgery z kaszy jaglanej i buraczków

Założę się, że każdy z Was ma od czasu do czasu ochotę na jakiś fast food. Dziś proponuję Wam wegańskie burgery z kaszy jaglanej i buraków. Zdziwicie się, jak mimo braku jajka świetnie trzymają się w całości. Są chrupkie z zewnątrz i miękkie w środku. Na ich plus przemawia również to, że są pieczone, a nie smażone. Dołóżcie do nich ulubione dodatki i sosy; podajcie z ulubioną bułką. No niebo w gębie! Zjedzcie je na obiad lub kolację. Możecie je również podać jako samodzielne danie. Smacznego!

  1. Kaszę łączymy z burakiem startym na tarce o dużych oczkach.
  2. Dodajemy drobno posiekaną cebulę i czosnek. Dorzucamy resztę składników i przypraw. Dokładnie wyrabiamy masę. Będzie się mocno kleiła. Taka ma być :)
  3. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni.
  4. Mokrymi dłońmi formujemy burgery i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  5. Pieczemy koło 20 minut, następnie przekładamy burgery na drugą stronę i pieczemy jeszcze przez następne 5-8 minut.

Smacznego!

źródło: Jadłonomia (z moimi zmianami)

burgery 2

Sałata tajska

Zapraszam na petardę smakową! Ta sałata, to bogactwo aromatów i zaskoczeń. Każdy kęs wydaję się być inny. Im „dalej w las” tym ciekawiej. Składniki nie są wyszukane, ale ich połączenie wraz z kwaskowatym dressingiem i orzechowym sosem pozostają na długo w pamięci.

Jeśli nie jecie mięsa zrezygnujcie z kurczaka – też będzie pysznie. Jeśli lubicie owoce morza dodajcie do niej krewetki lub jak ja, kalmary usmażone w cieście. Moja sałata tajska powstała w dwóch wersjach, dla mnie z kurczakiem, a dla mego konkubenta właśnie z kalmarami. Dla każdego coś pysznego! Myślę, że robiąc tę sałatę  dla gości, macie szansę naprawdę błysnąć kulinarnie. Wiem co piszę, ponieważ serwowałam ją w kawiarni w której pracuję. Wszyscy byli zachwyceni jej ciekawym smakiem! Do dzieła!

Czytaj więcej

Grzanki z łososiem, awokado i jajkiem

Zawsze mam mieszane uczucia i zastanawiam się długo, czy wrzucać tu tak banalne przepisy jak ten.  Te grzanki są jednak tak pyszne, że nie mogłam się powstrzymać. Traktujcie je bardziej jako inspirację. Możecie dodać do nich wiele innych rzeczy. Zamiast awokado np. sałatę, a łososia możecie zamienić na chrupiący boczek. Wszystkie kombinacje dozwolone, choć ta przypadła mi póki co najbardziej do gustu.

Jajko sadzone musi być idealne (dla mnie to takie, którego żółtko rozkosznie rozpływa się po talerzu. Jego zrobienie to bardzo prosta sprawa. Nie bójcie się. Wystarczy rozgrzać patelnię z odrobiną oleju i utrzymywać ją na małym ogniu.  Delikatnie wbić jajka (uważając, aby nie przebić żółtek). Posolić, popieprzyć i zająć się innymi rzeczami takimi jak pieczenie grzanek, czy obieranie awokado.

Jajek nie musicie przewracać,  podważać… Zostawcie je samym sobie. Powinno zadziałać. Gdy zauważycie, że białka zetną się również z góry – perfekcyjne jajko sadzone powinno być gotowe. Jeśli przegapicie moment ścięcia białka (od góry) jest duże prawdopodobieństwo, że żółtko niestety nie będzie płynne. Powodzenia!

 

  1. Smażymy jajka sadzone.
  2. W tym samym czasie opiekamy chleb.
  3. Grzanki smarujemy odrobiną majonezu.
  4. Nakładamy łososia, awokado i na wierzch jajko sadzone!

 

Smacznego!

grzankiiii