Mini karpatki z herbatą matcha

Mini karpatki z herbatą matcha podane w słoikach to sztos! Szczególnie jeśli jesteście matchaloverami tak jak ja. Dzięki kilku dodatkom i innemu podaniu, z nudnawego ciasta, które towarzyszy nam od lat 90. możecie wyczarować złoto. Użyłam karpatki z kremem Kętrzyński, co dodatkowo usprawniło pracę. Deser jest pyszny i dzięki swej zieleni idealny na wiosenny, świąteczny stół.
- Zacznij od przygotowania kremu. Zrób go według instrukcji producenta. Zawartość torebki z kremem wymieszaj ze szklanką mleka. Pozostałe mleko zagotuj. Do gotującego się mleka wlej rozpuszczony proszek i gotuj ciągle mieszając aż masa zrobi się gęsta. Całość pozostaw do wystudzenia. Co jakiś czas przemieszaj stygnący krem. Zimny krem zmiksuj z 200 g masła oraz łyżką pasty waniliowej. Na koniec dosyp herbatę matcha. Ja robiłam to na oko – tak aby kolor był widoczny, a smak odpowiedni. Spróbuj jakie proporcje będą ci najbardziej pasowały.
- Przygotuj ciasto. Zagotuj 250 ml wody ze 125 g masła. Następnie wsyp zawartość torebki z ciastem i energicznie mieszaj do momentu uzyskania jednolitej konsystencji. Masę wystudź. Do chłodnej masy wbijaj kolejno po jednym jajku i miksuj na najwyższych obrotach, aż masa będzie jednolita i gładka.
- Przygotuj dużą blachę lub dwie mniejsze ( ja piekłam na dwa razy w blaszkach 25×36 cm), wyłóż je papierem do pieczenia. Jeśli pieczesz na dwa razy, podziel masę na pół. Każdą z częśc rozprowadź przy pomocy łyżki cienką warstwą na papierze do pieczenia. Ciasto wstaw do piekarnika nagrzanego do 210°C i piecz około 25 minut. Po tym czasie Kętrzyński zaleca zmniejszenie temperatury do 150°C i dodatkowe pieczenie przez około 15-20 minut. Moje ciasto było już ładnie przyrumienione i gotowe po tych pierwszych 25 minutach. Bądź więc uważna i pieczcz na oko. Podobnie postępuj z drugą blachą ciasta.
- Z wystudzonego ciasta wykrawaj okręgi brzegiem słoiczka lub szklanki w której będziesz podawać deser. Na dnie słoika umieść okrąg z ciasta, na wierzch nałóż krem matcha i dalej kolejny krążek z ciasta. Deser oprósz cukrem pudrem, dodaj świeżą marakuję i podaj z miętą. Smacznego!
Kruche batoniki z czekoladą i solonymi orzechami

Kętrzyński to nie tylko majonez, musztarda, czy piernik. Od jakiegoś czasu do rodziny dołączyły nowe koncentraty ciast. Tym razem postawiłam na ciasto kruche. Do bazy dodałam masło, żółtka i śmietanę. To wystarczyło, aby w prosty i szybki sposób przygotować kruche ciasto, które idealnie sprawdzi się np. jako spód do świątecznego mazurka. Ja jednak przygotowałam proste, ale efektowne kruche batoniki. Z dodatkiem czekolady i pokruszonymi solonymi orzeszkami, to naprawdę fajne słodycze, które można zabrać ze sobą np. na wiosenny spacer lub do pracy.
- Do mieszanki ciasta kruchego Kętrzyński dodaj żółtka, miękkie masło oraz śmietanę. Szybko zagnieć ciasto. Przygotuj blaszkę o wymiarach mniej więcej 20 x 30 cm. Wyłóż ją papierem do pieczenie, a następnie równo ciastem. Wstaw blaszkę do zamrażarki na około 20 minut.
- W międzyczasie rozgrzej piekarnik do 180 °C. Wstaw blachę z ciastem i piecz około 30-35 minut, aż ciasto się zrumieni. Po tym czasie wyłóż blachę, niech ciasto całkowicie ostygnie.
- Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej, a orzeszki utłucz w moździerzu. Ostudzone ciasto pokrój np. tak jak ja w trójkąty.
- Batoniki oblej częściowo czekoladą i obsyp orzeszkami. Odłóż na papier do pieczenia do zastygnięcia polewy.
- Smacznego!
Cytrynowe cake pops

Mam dla Was coś ekstra na święta – cytrynowe cake pops, czyli ciasto na patykach. Po pierwsze zaskoczycie domowników, po drugie ten przepis idealnie nadaje się do wykonania razem z dzieciakami. Tylko od Was zależy czym ciasto będzie przyozdobione. Proponuję postawić na kolorystyczną tonację świątecznego stołu. Ja postawiłam na polewę z białej czekolady oraz posypkę niebiesko-żółtą posypkę. Aby ułatwić Wam życie z pomocą przychodzi Kętrzyński, który swoją ofertę poszerzył o nowe koncentraty ciast. O ile piernik kętrzyński znamy już chyba wszyscy, o tyle babka cytrynowa, której użyłam to nowość. Spróbujcie koniecznie!
- Przygotuj wcześniej babkę cytrynową Kętrzyński według przepisu umieszczonego na opakowaniu. Upiecz i ostudź. Warto zrobić to dzień wcześniej.
- Z ostudzonej babki odkrój ewentualne twardsze, przypieczone części. Pamiętaj! Nic nie marnujemy, dlatego proponuję je zwyczajnie zjeść! Do cake pops potrzebujemy samego miękkiego środka.
- Miękką cześć ciasta pokrusz w dłoniach i umieść w misce.
- Z połowy szklanki cukru pudru oraz łyżki wrzątku przygotuj lukier. Zmieszaj energicznie cukier z wodą. Gęsty, ale lejący lukier wymieszaj z pokruszonym ciastem. Najlepiej zrób to dłońmi i sprawdź, czy z ciasta można uformować kulki wielkości orzecha włoskiego. Jeśli ciasto okaże się zbyt sypkie możesz dodać jeszcze odrobinę lukru.
- Z ciasta z lukrem formuj kulki wielkości orzecha włoskiego. Rób to w miarę szybko, aby lukier nie zdążył zastygnąć. W każdą z kulek wetknij papierową słomkę lub specjalne patyczki do cake pops. Odstaw na na kilkanaście minut, niech ciasto się zwiąże.
- W międzyczasie przygotuj polewę. W kąpieli wodnej rozpuść masło, dodaj do niego połamaną białą czekoladę i czekaj aż się rozpuści. Składniki powinny mieć temperaturę pokojową, inaczej polewa może się zwarzyć.
- Ciasto na patykach obtaczaj w polewie, a następnie obsypuj tym na co masz ochotę. Odstaw do całkowitego zastygnięcia.
- Smacznego!
Zupa tom yum z krewetkami

Zupa tom yum z krewetkami, którą tym razem proponuję to jedna z wielu tajskich wariacji na temat klasycznej zupy tom yum. Wariacji, ponieważ w oryginalnym przepisie na tę ostro-kwaśną zupę nie znajdziemy mleka kokosowego, ani makaronu ryżowego. Ja jednak nieco pokombinowałam i podkręciłam klasykę. Mleko kokosowe złagodziło nieco ostrość, a odrobina makaronu ryżowego nadała jej większej sytości. Do przygotowania wywaru użyłam gotowej mieszanki prosto z Tajlandii w której znalazł się m. in. trudno dostępny u nas galangal, liście kafiru, trawa cytrynowa oraz rybny sos chili.
Nie martwcie się jednak na zapas – możecie użyć pasty do tom yum, która dostępna jest w prawie wszystkich większych marketach. Warto trzymać rękę na pulsie i śledzić promocje oraz ofertę choćby sklepów Lidl. Tam bardzo często podczas tygodni tematycznych można kupić przydatne składniki do wielu dań azjatyckich i nie tylko. Niestety nie udało mi się zdobyć żadnych orientalnych grzybów i do zupy dodałam mini pieczarek, które też świetnie spełniły swoją rolę. Do tego krewetki, szalotki, odrobina pomidorów oraz koniecznie świeża kolendra! Aromatyczna uczta gotowa!
- Jeśli robisz zupę z zestawu suszonych składników tom yum set, to postępuj zgodnie z opisem na opakowaniu. Zalej je wodą, gotuj kilka minut, po czym odcedź wywar od zdrewniałych składników. Jeśli jednak zdecydowałeś się na pastę tom yum, która jest dużo łatwiej dostępna, to w garnku w którym będziesz robił zupę umieść 1 łyżkę pasty i chwilę podgrzewaj na niewielkim ogniu. Gdy zaczniesz czuć piękny aromat, zalej ją około litrem wody i zagotuj.
- Do wywaru dodaj obrane, pokrojone wzdłuż na pół i dalej w półplastry szalotki, pół puszki pomidorów, wyczyszczone mini pieczarki pokrojone na połówki oraz wyczyszczone krewetki bez pancerzyków i ogonków. Gotuj chwilę, po czym zmniejsz ogień i dodaj mleko kokosowe. Jeśli zupa jest zbyt mało aromatyczna dodaj więcej pasty tom yum. Dopraw wszystko sosem rybnym, sokiem z limonki i cukrem. Smaki powinny balansować i być wyraźne.
- W międzyczasie ugotuj makaron ryżowy według wskazówek z opakowania.
- Zupę podaj z makaronem, posypaną świeżą kolendrą.
- Smacznego!



