Archiwum bloga

Warzywa pieczone w sosie imbirowym

Podobno dziś ma spaść śnieg… trzeba zatem sobie jakoś radzić. Proponuję rozpocząć od włączenia piekarnika. Mam dziś dla Was przepis na rozgrzewające warzywa pieczone w sosie imbirowym, które robią się same. Jeśli tak jak ja, dysponujecie głęboką patelnią, którą można wstawić również do piekarnika to na wstępie przesmażcie warzywa. Jeśli nie macie – nic straconego. Warzywa w brytfance włóżcie bezpośrednio do piekarnika. Też będą pyszne! U mnie talerz warzyw jest samodzielnym posiłkiem. Podaje je w towarzystwie jogurtowo-musztardowego sosu. Wy możecie jednak potraktować warzywa np. jako dodatek do mięsa.


  1. Przygotowania zacznij od obrania i pokrojenia warzyw oraz od zrobienia sosu imbirowego.
  2. Obrany imbir zetrzyj na tarce o małych oczkach, połącz go z posiekaną papryczką chilli, dwoma ząbkami czosnku przeciśniętymi przez praskę, sokiem z cytryny, miodem, oregano i olejem. Dokładnie wymieszaj i przypraw solą i pieprzem.
  3. Warzywa dokładnie wymieszaj z sosem imbirowym (najlepiej zrobić to dłońmi). Włóż do brytfanki i wstaw do nagrzanego do 200 °C piekarnika. Piecz około 50 minut co jakiś czas mieszając całość. Gdyby warzywa nie miękły, a zbyt szybko się przypalały podlej odrobiną wody.
  4. Podawaj jako samodzielne danie np. z sosem jogurtowo – musztardowym lub jako dodatek do mięsa.
  5. Smacznego!

patelnia tytanowa Woll i pieczone warzywa

Rant patelni tytanowej Woll

Smażony makaron z marchewką, tofu i selerem naciowym

Jeśli nie chce Wam się stać przy garach, to przepis na smażony makaron z marchewką, tofu i selerem naciowym jest dla Was! Obiad szybki i prosty. Jeśli nie lubicie tofu, możecie je zastąpić np. kurczakiem. Tofu jednak fantastycznie łapie aromaty z patelni i w tym daniu smakuje naprawdę pysznie. Jak widać, nie potrzeba wielu składników, aby wyczarować fajny i treściwy obiad, który również sprawdzi się na zimno w lunchboxie.

Być może do gusty przypadnie Wam również inny przepis z wykorzystaniem tofu – stir-fry z młodej kapusty i wędzonego tofu.


  1. Zacznij od makaronu. Gotuj go w osolonej według wytycznych producenta – około 5 minut. Następnie odcedź i przepłucz zimną wodą.
  2. Marchewkę oraz seler naciowy obierz. Marchewkę zetrzyj na tarce o dużych oczkach, a seler potnik na kawałki. Imbir obierz i zetrzyj na tarce o małych oczkach. Podobnie zrób z czosnkiem. Tofu odsącz i pokrój w drobną kostkę.
  3. Na patelni rozgrzej olej. Wrzuć imbir, czosnek, marchewkę i seler naciowy. Smaż około 5 minut często mieszając. Po tym czasie dodaj tofu i smaż jeszcze około minutę. Następnie dodaj makaron i smaż kolejną minutę.
  4. Na patelnie wlej sos sojowy, sos sriracha, golden syrop i dokładnie wszystko wymieszaj. Smaż wszystko kolejną minutę. Pod koniec polej wszystko odrobina oleju sezamowego i posyp prażonym sezamem.
  5. Smacznego!

smażony makaron

Mini quesadille halloweenowe

Mam dla Was kolejną propozycję idealną na halloweenowe party – mini quesadille, które zrobicie w kilkanaście minut. To również pomysł na miłe spędzenie czasu w kuchni razem z dziećmi. Wspólnie możecie wycinać wzory w tortillowych „dyniach”. Możecie pójść krok dalej i przygotować w ten sam sposób potwory, pająki, nietoperze i to wszystko co kojarzy się Wam z Halloween.

Proponuję Wam wersję mini, ale możecie również przygotować quesadille w wersji maxi – czyli w oryginalnej wielkości placka. Normalnie quesadille smaży się z dwóch stron na suchej patelni lub grillu. W tym przypadku jednak pieczemy w piekarniku, aby ser nam nie wypłynął otworami. Gdyby tortille nagle zaczęły się wykręcać, trzeba je jedynie delikatnie docisnąć.

Moja wersja jest bardzo minimalistyczna – z samym serem. Wasza jednak może być bardziej „pojechana” ;) Spróbujecie?


  1. Z tortilli wytnij małe krążki. Ja robiłam to małym ostrym nożykiem, a jako formy używałam szklanki. Również małym ostrym nożykiem wytnij wzory.
  2. Tarty ser pomieszaj z papryką i oregano. Układaj porcjami na krążkach bez wyciętych wzorów. Od góry przykryj krążkami z wyciętymi wzorami.
  3. Wstaw na kilka minut do piekarnika nagrzanego do 180 °C
  4. Smacznego! Jedz koniecznie na ciepło! Na zimno nie są takie dobre!

 

quesadilla

Spajderinki – pizzerinki z pająkami

Tym razem mam dla Was bardzo prostą halloweenową przekąskę, która świetnie sprawdzi się w dziecięcym lunchboxie lub jako imprezowy finger food nie tylko dla dzieci. Wierzcie mi – dorośli też będą zachwyceni. Spajderinki – pizzerinki z pająkami, to nic innego jak mini pizze margherity z czarnymi oliwkami. W prosty, ale nie ukrywam dosyć żmudny sposób możecie przygotować coś wesołego i innego niż zwykle.

Ważne, aby oliwek nie układać na pizzerinkach zanim ser nieco się nie roztopi. Dlaczego? Otóż, gdy wstawicie je do bardzo gorącego piekarnika, mozzarella która zacznie się topić i „ruszać” na cieście sprawi, że pająki ulegną dekonstrukcji. Najlepiej więc wstawić pizzerinki na chwilę do piekarnika. Gdy ser nieco się roztopi, wyciągnąć blachę, ułożyć oliwkowe pająki delikatnie dociskając i wstawić znowu na kilka minut do wysokiej temperatury.

Z tego samego ciasta przygotowuję pizzę. Polecam niezawodny przepis!


  1. Wszystkie składniki na ciasto wymieszaj, po czym zagnieć. Gdyby było zbyt klejące podsyp odrobiną mąki. Uformuj kulę, przykryj czystą ścierką i odłóż do wyrośnięcia na około 20-30 minut.
  2. Ciasto rozwałkuj i szklanką lub specjalnym ringiem wycinaj pizzerinki
  3. W międzyczasie rozgrzej piekarnik do maksimum jego możliwości (u mnie to 250 °C)
  4. Na blachę z papierem do pieczenia wykładaj pizzerinki. Każdą posmaruj odrobiną sosu pomidorowego, posyp oregano i ułóż na niej odrobinę mozzarelli
  5. Wstaw do nagrzanego piekarnika na około 1-2 minuty (aż ser wyraźnie się stopi). Po czym wyciągnij i układaj pająki z oliwek, dociskając, aby dobrze się przykleiły (to będzie żmudna robota!). Wstaw z powrotem do piekarnika i piecz aż ciasto się zarumieni jeszcze kilka minut (2-3 minuty)
  6. Strasznego! Tzn. smacznego! ;)

pizzerki 3