Archiwum bloga

Pasta jajeczna z korniszonami

Jeśli tak jak ja szybko nudzicie się dodatkami do kanapek, to warto sięgnąć po domowej roboty pasty. Można je przygotować niemal ze wszystkiego. Nie wymagają szczególnych umiejętności i są szybkie w przygotowaniu. Klasyczną jajeczną lubią chyba wszyscy. Tą którą dziś proponuję przygotujecie z dodatkiem pikantnych korniszonów, czerwonej cebuli, musztardy, majonezu i natki pietruszki.

  1. Jajka siekamy.
  2. Korniszony i cebulę drobno kroimy.
  3. Mieszamy wszystko z majonezem, musztardą, pietruszką, solą i pieprzem.
  4. Odstawiamy do lodówki, aby całość „przegryzła się”.

Smacznego!

pasta-2Bjajeczna-2B1

Krem z kukurydzy

  1. W garnku o grubym dnie w którym będziecie robili zupę rozgrzejcie oliwę i masło.
  2. Cebule pokrójcie w kostkę, a czosnek w plasterki. Przesmażcie je na oliwie z masłem.
  3. Gdy cebula się zeszkli, dodajcie pokrojone w kostkę ziemniaki i odsączoną kukurydzę. Całość posypcie curry i chwile smażcie.
  4. Po kilku minutach smażenia dodajcie ciepły bulion. Gotujcie całość aż zmiękną ziemniaki.
  5. Następnie wszystko zmiksujcie. Doprawcie solą, pieprzem, pieprzem cayenne (jeśli lubicie wyraziste w smaku dania). U mnie wśród przypraw znalazł się również suszony czosnek niedźwiedzi i sok z cytryny. Można gotową zupę posypać również wędzoną papryką i grzankami. U mnie cytrynowe.
*Grzanki cytrynowe
2 kromki chleba pokroić w kostkę, polać odrobiną oliwy cytrynowej, posypać solą i pieprzem. Smażyć na suchej teflonowej patelni do czasu aż grzanki zrobią się chrupiące. Można również upiec je w piekarniku.
Smacznego!
krem z kukurydzyy

Krem z pieczonego kalafiora

To nie jest zwykła zupa krem. Dodatki robią z niej całkiem elegancki obiad. Przyznaję się bez bicia –  nie jest to mój przepis. Jego właścicielką jest „przegenialna” Jadłonomia.  Tuż przed świętami sprawiłam sobie jej książkę… no i się zaczęło! Jeszcze trochę, a będę mogła mówić, że przetestowałam prawie wszystkie przepisy ;) Robiąc tę zupę nie pomijajcie dodatków – to one tworzą cały spójny smak. Sos z tahiny, prażone orzeszki piniowe i czipsy z liści kalafiora pasują do kalafiora wyśmienicie!

  1. Od kalafiora oddzielić liście, ale ich nie wyrzucać. Główkę podzielić na różyczki. Ułożyć na blaszce z papierem do pieczenia i piec przez 10 minut z każdej strony w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
  2. Upieczonego kalafiora przełożyć do garnka.  Zalać bulionem, dodać kumin i gotować około 15-20 minut – do czasu aż kalafior będzie się rozpadał.
  3. W międzyczasie z liści kalafiora wycinamy grube łodygi. Zielone, delikatne części liści przekładamy do miski i nacieramy olejem i przyprawami. Układamy na blaszce z papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 200 stopni około 10-15 minut – do czasu aż zrobią się złote i chrupiące.
  4. Zupę zmiksować blenderem, dolać mleko i jeszcze chwile blendować. Doprawić solą i pieprzem.
  5. W szklance wymieszać wszystkie składniki sosu z tahiny.
  6. Gorącą zupę podawać z łyżką sosu, czipsami z liści kalafiora i prażonymi orzeszkami piniowymi.

 

krem kalafiorowyyyy

Lemon curd

Na zagranicznych blogach lemon curd widywałam od lat. Potem zaczął pojawiać się na polskich. W końcu sama postanowiłam sprawdzić, czy ten jakże ubóstwiany wszem i wobec cytrynowy krem jest taki rewelacyjny. Nie miałam pomysłu jak go wykorzystać, dlatego od paru dni wyjadamy go łyżeczką prosto ze słoika. Na szaro bury wolny dzień jak znalazł. Robi się go bardzo szybko. Może stać w lodówce do 2 tygodni. Myślę, że będzie świetnym dodatkiem do kruchych babeczek.
  1. Cytryny dokładnie myjemy. Ścieramy z nich skórkę oraz wyciskamy sok.
  2. Wszystkie składniki: jajka, skórkę, sok, cukier i masło umieszczamy w  kąpieli wodnej. Ciągle mieszając trzepaczką podgrzewamy całość do momentu aż krem zgęstnieje.
  3. Studzimy i przekładamy do słoiczka, który przechowujemy w lodówce do 2 tygodni.

 

lemon-2Bcurd-2Bgotowy