Blog

„Lubię kaszę – kasza na stół, na zdrowie, na co dzień”

Jeśli chodzi o spotkania kulinarne w Olsztynie…to niestety, ale niewiele się dzieje. Dlatego, gdy dostałam maila informacyjnego o tymże – nie zastanawiałam się długo i wysłałam swoje zgłoszenie. No bo niby czemu nie dowiedzieć się więcej o produkcie, który uwielbiam.
Ze strony kampanii można dowiedzieć się, że: „Lubię kaszę – kasza na stół, na zdrowie, na co dzień” to ogólnopolska kampania, która ma zachęcić Polki i Polaków do spożywania kaszy i wprowadzenia jej na stałe do codziennej diety dla całej rodziny” Mnie zachęcać nie trzeba, ale idąc na spotkanie liczyłam, że dowiem się czegoś nowego.

Grafika pochodzi ze strony: www.lubiekasze.pl

Jak dalej czytamy na stronie kampanii: „Produkty zbożowe stanowią podstawę piramidy żywienia, ale paradoksalnie wiele osób, będących na diecie, w pierwszej kolejności rezygnuje z pieczywa, mąk i kasz. Ich obecność na pierwszym piętrze piramidy oznacza, że powinny pokrywać przynajmniej 50-60% dostarczanej w ciągu dnia energii. Niestety jednak są pomijane w codziennym żywieniu na rzecz produktów wysokobiałkowych.W kampanii będziemy informować o walorach zdrowotnych, smakowych, a także kulinarnych kaszy. Chcemy też zmienić jej wizerunek i obalić skojarzenia z nudnymi i trudnymi w przygotowaniu daniami. Prezentując nowoczesne oblicze kaszy i możliwości, jakie stwarza w dzisiejszej kuchni, pragniemy podpowiedzieć, jak wprowadzić ją do codziennych posiłków.”

Spotkanie składało się z dwóch części: z wykładu połączonego z gotowaniem „na żywo” oraz z konsumpcji. Jeśli chodzi o sam wykład – to moim zdaniem był zbyt „akademicki”. Nie studiowałam żywienia i niekoniecznie znam pojęcia o których była mowa. Niemniej jednak jakąś tam wiedzę dla siebie wyłuskałam. Liczyłam również na to, że poznam jakieś nowe gatunki kasz…niestety pojawiły się głównie te dostępne w każdym sklepie. Myślę, że również dopełnieniem takiego wykładu byłaby możliwość „pomacania” z bliska każdego z omawianych gatunków i możliwość posmakowania każdego rodzaju bez żadnych dodatków, aby faktycznie poczuć ich zróżnicowanie.

No dobra…może już trochę wymyślam ;) Teraz kilka słów na temat samego gotowania podczas spotkania. Oprócz gotowych przekąsek, które można było skosztować powstały dwie ciekawe potrawy na oczach widzów. Potrawy przygotowywała blogerka kulinarna: Dorota z bloga Dorota Smakuje. Po pierwsze – świetna owocowa sałatka z kaszy jaglanej z dodatkiem świeżych i suszonych owoców, miodu oraz serka wiejskiego. Trzeba przyznać, że była przepyszna i myślę, że postaram się niebawem zrobić coś podobnego w domu. Kolejną potrawą było „pęczotto” z boczkiem, szpinakiem i szparagami. Również całkiem smaczne, jednak nieco za słone jak na mój gust…no ale ja prawie nie solę, zatem to wszystko wyjaśnia ;) Podczas tegoż gotowania brakowało mi opowieści… Myślę, że fajnie byłoby, gdyby Pani Dorota od czasu do czasu powiedziała co wrzuca do garnka i co teraz w tym garnku się dzieje. Ponadto mieliśmy okazję spróbować m. in. gołąbków z kaszą, pierogów oraz bardzo dobrego „kaszasushi”.

Olsztyńskim partnerem spotkania była Akademia Gotowania Kulinea. Tworzenie potraw wspierał student kierunku „Gastronomia- Sztuka Kulinarna” Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie. Spotkanie odbyło się w przepięknych okolicznościach przyrody, czyli w Restauracji Przystań, która jest usytuowana nad samym jeziorem. Na koniec dostaliśmy bardzo miłe upominki w postaci kuchennych ścierek z logo Kampanii. Ogólnie spotkanie bardzo udane – oby więcej takich inicjatyw w naszym mieście.

  • Share

komentarze 2

Odpowiedz